Obywatel Ukrainy może przebywać w Polsce, ale podróżować po strefie Schengen – nie

Autor: Grażyna J. Leśniak

Źródło: https://www.prawo.pl/

W polskiej specustawie rząd nie przewidział automatycznego wydawania obywatelom Ukrainy, którym przyznała ona prawo legalnego pobytu w Polsce, dokumentów pobytowych, w tym wiz czy zezwoleń na pobyt i kart pobytu. Uniemożliwia im to podróżowanie po krajach Schengen, nie tylko w celach prywatnych, ale także służbowo. Konieczna jest szybka zmiana prawa – alarmują prawnicy.

Masowy napływ do Polski ludności uciekającej przed wojną w Ukrainie po 24 lutego 2022 r. skłonił polskiego ustawodawcę do podjęcia wyjątkowych środków prawnych. W ekspresowym tempie uchwalono ustawę z 12 marca 2022 r. o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa (Dz.U. z 2022 r., poz. 583, dalej: specustawa).

Ustawa wciąż jednak powoduje praktyczne problemy w zatrudnianiu obywateli Ukrainy. W tym przypadku – w zakresie możliwości szybkiego uzyskania dokumentów pobytowych, na podstawie których obywatele Ukrainy korzystający z prawa pobytu w Polsce z mocy specustawy mogliby swobodnie i legalnie podróżować po krajach Schengen.

– Istotnym problemem jest brak w specustawie rozwiązań, które pozwalałyby obywatelom Ukrainy – z wyjątkiem kierowców transportu międzynarodowego – uzyskiwać w Polsce w uproszczony sposób, w oparciu o dokumenty pobytowe, jednocześnie uznawane przez inne państwa obszaru Schengen (np. karty pobytu, wizy), a tym samym umożliwiające niezakłócone podróżowanie do tych państw w celach osobistych czy służbowych, w szczególności po wyczerpaniu ruchu bezwizowego na skutek pobytu w Polsce – mówi Prawo.pl Magdalena Świtajska,  adwokat, Solicitor of England and Wales (non-practising), partner w kancelarii Wardyński i Wspólnicy.
Specustawa – jak zalegalizować pobyt?
Specustawa określa zasady legalizowania w Polsce pobytu obywateli Ukrainy, którzy przybyli na terytorium RP z terytorium Ukrainy uciekając przed wojną. Ich pobyt, zgodnie z art. 2 ust. 1 specustawy, jest legalny w okresie 18 miesięcy licząc od 24 lutego 2022 r. Art. 42 specustawy przewiduje ponadto przedłużenie podstaw legalnego pobytu na terytorium naszego kraju takich jak wizy krajowe czy zezwolenia na pobyt czasowy (i karty pobytu) obywateli Ukrainy, którzy takie dokumenty już posiadali przed 24 lutego 2022 r., jeśli ich ważność upływa w okresie od 24 lutego 2022 r.

W zakresie możliwości podróżowania do innych państw ustawodawca rozwiązał jednak tylko problem kierowców z Ukrainy zatrudnionych w polskich firmach wykonujących transport międzynarodowy, którym wojewodowie wydają nowe naklejki wizowe, potwierdzające przedłużenie ważności ich wiz krajowych i uprawniające do przekraczania granicy (art. 42 ust. 4). Natomiast pozostałe osoby, zarówno te korzystające z automatycznego prawa pobytu jak i te korzystające z automatycznego przedłużenia ważności ich wiz i zezwoleń na pobyt i kart pobytu, nie mają żadnego dokumentu, na podstawie którego mogłyby przekraczać polską granicę i wyjeżdżać do krajów Schengen. Jednocześnie uzyskanie nowej wizy krajowej jest obecnie niemalże niemożliwe z uwagi na konieczność jej uzyskania, co do zasady, w Ukrainie. Uzyskanie zaś zezwolenia na pobyt czasowy i karty pobytu jest natomiast czasochłonne i zajmuje kilka miesięcy (specjalna uproszczona procedura  w tym zakresie będzie dostępna najwcześniej po upływie 9 miesięcy od wjazdu do Polski w związku w wojną).
Dokumenty pobytowe – brak procedury uproszczonej
Jak tłumaczy mec. Świtajska, zasadą jest, że obywatel Ukrainy posiadający paszport biometryczny może podróżować po terytorium państw strefy Schengen przez okres nieprzekraczający 90 dni w okresie każdych 180 dni bez konieczności posiadania wizy czy karty pobytu. Pobyt w Polsce zalicza się jednak na poczet takiego ruchu bezwizowego. – Oznacza to na przykład, że obywatele Ukrainy, którzy wjechali do Polski z paszportami biometrycznymi po 24 lutego 2022 r. i przebywali tu nieprzerwanie od chwili wjazdu, mimo iż na mocy przepisów specustawy, będą mogli dalej przebywać w Polsce legalnie jeszcze przez długi czas, wkrótce stracą albo już stracili prawo do podróżowania do innych państw strefy Schengen – podkreśla mec. Magdalena Świtajska.Wszystko dlatego, że dla osób, które obejmuje specustawa nie jest obecnie przewidziane wydawanie na tej podstawie w Polsce wiz ani żadnych dokumentów pobytowych takich jak karta pobytu. – Osoby te zostały wprawdzie objęte z mocy specustawy ochroną tymczasową (czasową), która również daje prawo podróżowania do innych państw strefy Schengen, jednak nawet w takim przypadku, bez odpowiedniego dokumentu potwierdzającego taki status (a Polska dokumentów takich nie wydaje) przekraczanie granicy innych państw może zostać uznane za niegodne z prawem – podkreśla mec. Świtajska.

Zdaniem Katarzyny Sawickiej, adwokata z kancelarii Wardyński i Wspólnicy, na mocy specustawy zagwarantowano legalny pobyt w Polsce niemalże wszystkim obywatelom Ukrainy (na różny okres w zależności od daty wjazdu do Polski i posiadanych dokumentów) oraz prawo do pracy i prowadzenia działalności w takim okresie bez zezwoleń, co należy ocenić pozytywnie. – Niewątpliwie szybkie przyjęcie takich rozwiązań prawnych było niezbędne. Krótki czas przeznaczony na prace legislacyjne, analizę skutków regulacji oraz bardzo ograniczony zakres konsultacji nowych przepisów z partnerami społecznymi i praktykami prawa spowodował jednak, że na gruncie stosowania specustawy pojawiają się istotne problemy prawne oraz identyfikowane są braki regulacyjne – zauważa mec. Sawicka. Jej zdaniem innym istotnym problemem jest nieskoordynowanie rozwiązań przewidzianych „specustawą” z dotychczas obowiązującymi procedurami powodujące wątpliwości, m.in. co do postępowania w sprawach zezwoleń na pobyt wydanych obywatelom Ukrainy przed wejściem w życie „specustawy” oraz będących w toku w chwili jej wejścia w życie. Chodzi m.in. o wątpliwości dotyczące tego, czy zmiana pracodawcy wymaga nadal zmiany zezwolenia dla zachowania jego ważności.

– W konsekwencji, mimo przyjęcia kilkakrotnie nowelizacji przepisów specustawy postulowane i konieczne są dalsze jej zmiany – uważają prawniczki z kancelarii Wardyński i Wspólnicy.

Pracodawcy starają się chronić pracowników walczących na Ukrainie

Autor: Grażyna J. Leśniak
Źródło : https://www.prawo.pl/

Zwolnić pracownika czy utrzymać stosunek pracy, mimo jego długotrwałej nieobecności w pracy? Wysłać go na urlop wypoczynkowy, urlop bezpłatny, czy pracę zdalną? Może płacić świadczenie nawet w czasie urlopu bezpłatnego, by zapewnić mu środki do życia? Takie dylematy mają pracodawcy od 24 lutego 2022 r., czyli po agresji Rosji na Ukrainę. Wojna nie tylko ich zmusiła do zmian w funkcjonowaniu przedsiębiorstw. Poważne problemy mają też pracownicy będący obywatelami Ukrainy, którzy od wybuchu wojny nie świadczą pracy w Polsce.

– Szef odmawia płacenia podstawy podczas mojego pobytu na Ukrainie z powodu wojny. Mówi, że jestem na urlopie darmowym, bo ja nie mogę przyjechać do pracy. Czy to zgodne z prawem? Miałem wrócić do pracy 26 lutego, ale wojna zaczęła się 24 lutego i niestety nie wypuścili mnie z Ukrainy. Za marzec dostałem podstawę i na tym koniec. Nie zwolnili mnie z pracy, a tylko powiedzieli, że mam darmowy urlop. Co mogę zrobić w takiej sytuacji? – pyta pan Andrej.

Postanowiliśmy więc sprawdzić, czy sytuacja naszego Czytelnika jest wyjątkowa.

Sytuacja pracodawców i pracowników
– W obecnej sytuacji polscy pracodawcy stanęli przed bardzo trudnym problemem. Odpływ mężczyzn pracowników, którzy nie wrócili do Polski bądź powrócili z Polski do Ukrainy, by bronić kraju, stworzył deficyt kadr w polskich przedsiębiorstwach. Duża część pracodawców nie zwolniła pracowników i wysłała ich na urlop bezpłatny, część wciąż płaci wynagrodzenia – mówi Prawo.pl Andrzej Drozd, wiceprezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej. I dodaje: – Są również pracodawcy, którzy rozwiązali stosunki pracy, w nadziei na zdobycie nowych specjalistów, w tym innych narodowości. Sytuacja jest zróżnicowana, a zakończenie wojny w Ukrainie to wciąż kwestia przyszłości, choć wszyscy mamy nadzieję na jej jak najszybszy finał.

Jak twierdzi Robert Lisicki, dyrektor Departamentu Pracy Konfederacji Lewiatan, krótko przed agresją Rosji na Ukrainę wielu pracodawców starało się wesprzeć swoich ukraińskich  pracowników w wyjeździe z Ukrainy razem z rodzinami. W momencie agresji, podejmowano działania wspierające pracowników, którzy pozostali na terytorium Ukrainy albo tych, którzy na Ukrainę wyjeżdżali do rodzin czy w celach militarnych, obrony ojczyzny. Sytuacja skomplikowała się, gdy została zamknięta granica dla mężczyzn w wieku zobowiązującym ich do służby wojskowej. – Nie wszyscy pracodawcy rozwiązywali umowy o pracę z pracownikami z Ukrainy, którzy opuścili z tego powodu nasze terytorium. Szereg firm albo udzielało urlopów bezpłatnych na czas pobytu na terytorium Ukrainy bądź zwalniały tych pracowników z obowiązku świadczenia pracy z zachowaniem pewnego poziomu świadczeń – mówi Robert Lisicki. Według niego, wsparcia pracownikom udzielali także pracodawcy prowadzący działalność gospodarczą na terytorium Ukrainy. – To jest indywidualna decyzja przedsiębiorców, sytuacja firm i ich możliwości są zróżnicowane – podkreśla Robert Lisicki.

Pracownik z oddziału na Ukrainie może pracować w Polsce
Także Katarzyna Lorenc, prezes BIZYOU, ekspert BCC ds. rynku pracy oraz zarządzania i efektywności pracy potwierdza, że większość firm, które miały zakłady pracy na terytorium Ukrainy, przeprowadziła ewakuację pracowników do Polski razem z rodzinami, a pracownicy zostali rozdysponowani po oddziałach w kraju, albo pracownicy zostawali w Ukrainie – bo największe fabryki nadal tam funkcjonują – a do Polski przywożone były tych ich rodziny. – Na pewno wojna mocno przeorganizowała wiele biznesów prowadzonych na terytorium Ukrainy – zauważa Lorenc.

Katarzyna Siemienkiewicz, ekspert ds. prawa pracy Pracodawców RP podkreśla, że wypłata wynagrodzenia pracownikowi z Ukrainy, który po wybuchu wojny nie może wrócić do pracy w Polsce jest dobrą wolą pracodawcy. Kodeks pracy ustanawia bowiem zasadę, że wynagrodzenie jest płacone za wykonaną pracę – mówi. Jak podkreśla, nie słyszała o przypadkach rozwiązywania umów o pracę z pracownikami z Ukrainy z powodu tego, że nie byli w stanie świadczyć pracy. – W początkowym okresie, zaraz po wybuchu  wojny, pracownicy wyjeżdżali z Polski biorąc urlopy wypoczynkowe. Tym, którzy po zamknięciu granicy nie mogli już wrócić, pracodawcy udzielali urlopów bezpłatnych – tłumaczy Siemienkiewicz. I dodaje: – Pracownicy z Ukrainy są zbyt cenni dla polskiej gospodarki, dlatego pracodawcy po prostu na nich czekają.

Co ważne, w myśl art. 80 k.p., wynagrodzenie przysługuje za pracę wykonaną. Za czas niewykonywania pracy pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia tylko wówczas, gdy przepisy prawa pracy tak stanowią. Pracodawcy idąc na rękę proponują pracownikom wykonywanie pracy zdalnej (jeśli charakter pracy na to pozwala), urlopy wypoczynkowe, a po ich wykorzystaniu – urlopy bezpłatne.

– Każde z tych rozwiązań może mieć zastosowanie w przypadku pracowników z Ukrainy, w zależności od okoliczności. To jest kwestia ustaleń miedzy stronami  – mówi Magdalena Świtajska, adwokat, partner w kancelarii Wardyński i Wspólnicy. Jak tłumaczy, jeśli pracodawca nie chce kończyć stosunku pracy z pracownikiem z Ukrainy, który nie wykonuje pracy, to może zaproponować mu urlop bezpłatny (i wówczas nie ma obowiązku wypłacania mu wynagrodzenia). Jeśli pracownik ma możliwość wykonywania pracy zdalnie, a pracodawca takie rozwiązanie akceptuje, strony mogą uzgodnić taką zmianę warunków pracy. W innych przypadkach pracodawca może uznać, że nieobecność pracownika ma charakter usprawiedliwiony, ale niepłatny  – zaznacza mec. Świtajska. I dodaje: – W takim wypadku nie ma podstaw do żądania wypłaty wynagrodzenia. Są też pracodawcy, którzy nie tylko nie chcą rozwiązać z pracownikiem stosunku pracy w takich okolicznościach, mimo że taka nieobecność pracownika mogłaby być do tego przesłanką (oczywiście nie do zwolnienia dyscyplinarnego, a z zachowaniem okresu wypowiedzenia, bo nieobecność pracownika nie wynika z jego winy), ale decydują się na wypłacanie pracownikowi dobrowolnych świadczeń w czasie nieobecności, udzielając mu tym samym wsparcia. To jednak powinno być już przedmiotem porozumienia między stronami.

 

Rządowy portal ma ułatwiać kontakty pracodawców z poszukującymi pracy Ukraińcami

Autor: Grażyna J. Leśniak
Źródło: https://www.prawo.pl/

Rząd zamierza utworzyć system teleinformatyczny, który ma ułatwić nawiązywanie kontaktów między pracodawcami a poszukującymi pracy obywatelami Ukrainy. We wtorek Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, który ma to umożliwić. System będzie m.in. umożliwiał wprowadzanie, gromadzenie i usuwanie informacji z ofertami pracy, z których będą mogli skorzystać obywatele Ukrainy.

We wtorek projekt został skierowany jako pilny do Sejmu i jeszcze tego dnia zajęła się nim komisja, która poparła go i skierowała do dalszych prac parlamentarnych.

Chodzi o projekt ustawy o zmianie ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa oraz ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne. Projekt przedłożony został przez Janusza Cieszyńskiego, sekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Jak poinformowało Centrum Informacyjne Rządu, projekt przewiduje utworzenie systemu teleinformatycznego, który ma ułatwić nawiązywanie kontaktów między pracodawcami a poszukującymi pracy obywatelami Ukrainy. Dzięki temu rozwiązaniu, osoba szukająca pracy będzie w stanie zmapować swoje kompetencje oraz potrzeby i uzyskać informację zwrotną dotyczącą ofert pracy i danych kontaktowych do potencjalnych pracodawców.

– Obywatele Ukrainy, którzy przybyli do Polski w związku z konfliktem zbrojnym, poszukują pracy odpowiadającej ich kwalifikacjom. Obecnie nie istnieje jednak zbiór informacji dotyczący kwalifikacji zawodowych ukraińskich obywateli, który mógłby służyć pracodawcom do znalezienia pracowników o pożądanym profilu. Z danych Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej wynika, że w Polsce pracuje ok. 130 tys. ukraińskich uchodźców – czytamy w komunikacie po posiedzeniu rządu.

Najważniejsze rozwiązania
Powstanie system teleinformatyczny, który służył będzie do ułatwienia nawiązywania kontaktów między pracodawcami a poszukującymi pracy obywatelami Ukrainy.
System będzie umożliwiał:
– wprowadzanie, gromadzenie i usuwanie informacji z ofertami pracy, z których mogą skorzystać obywatele Ukrainy;
– wprowadzanie, gromadzenie i usuwanie informacji opisujących wiedzę i doświadczenie zawodowe obywateli Ukrainy;- dokonywanie analiz wprowadzonych informacji w celu przygotowania rekomendacji dotyczących dostępnych ofert pracy, odpowiednio do danych ujawnionych przez obywatela Ukrainy.
Oferty pracy, przetwarzane w systemie teleinformatycznym, będą mogły być wprowadzane, aktualizowane oraz usuwane z tego systemu przez pracodawców, usługodawców świadczących usługi związane z udostępnieniem ofert pracy oraz usługodawców świadczących usługi pośrednictwa pomiędzy pracodawcami a osobami poszukującymi pracy.
Nowe przepisy umożliwią korzystanie z funkcjonalności systemu teleinformatycznego przy użyciu usług online dostępnych przez stronę internetową lub w ramach aplikacji mObywatel.
Dzięki rozwiązaniu, osoba poszukująca pracy będzie w stanie zmapować swoje kompetencje oraz potrzeby i uzyskać informację zwrotną dotyczącą ofert pracy i danych kontaktowych do potencjalnych pracodawców.
Przewiduje się również rozwój systemu, w zależności od diagnozowanych potrzeb.
Nowe rozwiązania mają wejść w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.